Wierzyć w horoskopy?

Jak jeszcze w niedzielę nie miałam komputera, to leżąc na kanapie przed telewizorem przeglądałam co tam mądrego w gazetach piszą. I tak jakoś zupełnym przypadkiem natknęłam się na horoskop. Heh. Aż zaczęłam Komuś marudzić czy wierzy w horoskopy (może i była w tym mała aluzja).

Oto co napisali w moim horoskopie (ryby): “NIE BÓJ się tak miłości, poświęć coś dla niej, a będzie Twoja”.

Hmm. Co ja mogłabym poświęcić dla miłości? Szczerze powiedziawszy nic mi do głowy nie przychodzi :P A czy się boję miłości… Dobra, nie rozwijam tego tematu, bo to sensu nie ma.

W horoskopie dla barana też ciekawe rzeczy napisali. Żeby nie bał się podjąć wyzwania, które już od bardzo długiego czasu za nim krąży. I że to podjęte teraz wyzwanie w przyszłości zaowocuje. Cóż. Komentarz zachowam dla siebie ;-)

Odpowiedzi: 6 to “Wierzyć w horoskopy?”

  1. Licealista Powiedział/a:

    Matka mojej koleżanki układa takie horoskopy do gazet. Ma słownik ortograficzny i otwiera go na chybił-trafił, wybiera pięć czy sześć słów a potem buduje z nimi zdania.
    A gazeta jej za to płaci… ;)

  2. Qualite Powiedział/a:

    No to już wiem, że nie należy wierzyć w horoskopy. Dzięki, że mi to uświadomiłeś.

    Ale małe aluzje w żartach (na podstawie horoskopu) nikomu chyba nie zaszkodzą.. ;-)

  3. Licealista Powiedział/a:

    Tylko nie rezygnuj z wysokiego blondyna jeżeli w horoskopie stoi, że czeka na Ciebie niski brunet!

  4. Qualite Powiedział/a:

    Nie mam zamiaru. Jak czeka to sobie jeszcze poczeka ;-)
    Z reguły horoskopy interpretuję tak, żeby mnie było dobrze. Nie sugeruję się nimi jakby to była wyrocznia ;-)

  5. Licealista Powiedział/a:

    Ja ich w ogóle nie interpretuje. Wolę coś samemu zaplanować, niż opierać się na jakichś dziwacznych zapętlonych wyroczniach, które można interpretować na tysiąc i jeden sposób.

  6. wydrylowanyhazardius Powiedział/a:

    Ciekawe ki Baran wierzy w horoskopy. ;P Może i jestem Baranem, ale nie wierzę w te cosie. ;P

Napisz odpowiedź