Całuj mnie. To taka piękna gra…
Ciekawe co mnie tak na temat o całowaniu zebrało. Hehehe ;-)
Niektórzy uważają namiętne całowanie się np. na ławce w parku za przywilej młodości. To błąd! Więcej pocałunków to więcej czułości, a tej potrzeba nam
w każdym wieku.
Udowodniono, że całowanie się ma wpływ nawet na nasze zdrowie. Już po chwili tych pieszczot tętno wzrasta do takiego samego poziomu jak podczas szybkiego biegu na 100 metrów! Poprawia się krążenie krwi i dotlenia mózg, podnosi się też odporność organizmu. Podczas pocałunku zalewają nas hormony szczęścia, które sprawiają, że jesteśmy odprężone, podekscytowane i… mamy ochotę na więcej. Wzrasta również wydzielanie naturalnych seksualnych wabików – feromonów. Dla większości pań pocałunek jest ulubionym, delikatnym wstępem do seksu. Czujemy się wtedy atrakcyjne i pożądane, a nasz partner wydaje nam się znacznie bliższy i wzbudzający zaufanie.Kobieta całuje, gdy kocha…
…mężczyzna, gdy chce się kochać. Tezę, że pocałunki są dużo ważniejsze dla kobiet niż dla mężczyzn, potwierdzają nawet badania naukowe. Zespół Gordona Gallupa z New York State University opublikował niedawno wyniki ankiety przeprowadzonej wśród studentów. Dziewczyny odpowiadały zgodnie, że całowanie jest dla nich sposobem na to, by lepiej ocenić potencjalnego partnera albo podtrzymać silną więź ze stałym kochankiem. Dla mężczyzn pocałunki są zdecydowanie mniej ważne. Traktują je raczej jako szybki wstęp do stosunku seksualnego, a im dłużej trwa związek, tym mniejszą wykazują ochotę na całowanie partnerki. Tymczasem różne badania psychologiczne dowodzą, że mężowie całujący każdego ranka swoje żony rzadziej chorują. Całuśnicy mają też mniej wypadków samochodowych, zarabiają 20–30 proc. więcej i żyją przeciętnie pięć lat dłużej. Mają bowiem pozytywne nastawienie do świata i ludzi, a więc prowokują sprzyjające im sytuacje i osiągają oczekiwany efekt – sukcesy, zdrowie i zadowolenie.
Źródło: www.polki.pl
Tak więc z całowania wynikają same pozytywne rzeczy, więc dlaczego by tego nie zacząć praktykować?? Chociażby po to, żeby się “uszczęśliwić” =)
21 luty, 2008 @ 7:41 pm
Hmm… Mnie nie podoba się ponowne uogólnienie w kwestii mężczyzn…
Że niby pocałunki dla nas są TYLKO wstępem do seksu?
To ja wysiadam z tego świata - jestem tylko odchyłem. xD
21 luty, 2008 @ 7:46 pm
Fuck. Sama zwracam komuś uwagę, że uogólnia, że wszystkie kobiety są “chuja warte” i nie warto im ufać.
Ehh.
Wiesz… od każdej reguły są wyjątki, które potwierdzają regułę ;]
[i całe szczęście, ze takie wyjątki są]
21 luty, 2008 @ 7:59 pm
Co do praktyki… Ja czekam. ;)
Już niedługo nadejdzie czas na nie. :)
21 luty, 2008 @ 8:08 pm
Ja też czekam. :P
Ciekawe kto sie pierwszy doczeka ;)
Ale w tym względzie to się powinna jeszcze jedna osoba wypowiedzieć… ;x
[czy osoba, z którą wczoraj rozmawiałam o całowaniu to czyta i się wypowie?? :P]