Logika serca

Logika serca jest niedorzeczna…

W miłości irytujące jest to, że jest ona zbrodnią wymagającą wspólnika…

Oczywiście można kochać samego siebie ale co to za miłość?… wiem coś o tym że warto kogoś kochać… a co gdy miłość nas oszuka? zmieni się w puste pożądanie?… Wtedy się cierpi… Bo gdy kogoś kochasz a on Cię tylko pożąda to chcesz dać mu wszystko i umiesz zrobić coś wbrew sobie… tylko po co? kosztem siebie?… tak to jest miłość czasem ślepa i głupia….

Miłość czyni mężczyznę ślepym a zaostrza wzrok kobiety…

Mężczyźni… i miłość połączenie dziwne… początkowo oślepia a gdy otworzą sobie oczy jest tylko gorzej… ich ideał znika… pojawiają się znaki zapytania… narzekania… kobieta wszystko obserwuje… później cierpi… zmieniłeś się… a on na to zawsze taki byłem… nie… on kiedyś był zakochany a teraz to odeszło…

Zaufanie tak jak i miłość wiąże się z ryzykiem…

Ile razy łączy się te dwa ryzyka? życie to jedno wielkie ryzyko… Tylko po co tyle ryzykować… Ryzykuję… pomimo że nie chcę… czasem hazard jest fajny ale nie na co dzień…. ta dawka adrenaliny potrafi zabić… Bo ile można myśleć że jutro coś się straci coś co dziś jest całym światem?

Miłość jest męką, brak miłości śmiercią…

Ile razy miłość może boleć… ile razy drogi czytelniku przekonałeś się o tym? ale cóż dalej brniesz ja głupiec w to szaleństwo… sama tak robię więc czemu się dziwię? Bo nie chcę umierać z samotność… nawet najbardziej bolesna miłość jest lepsza niż jej brak i to poczucie pustki… samotność…

Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja…

Jednak najbardziej boli fakt że kochasz kogoś kto Ciebie nigdy nie pokocha albo pokocha gdy Ty już będziesz daleko… lub umrzesz… Myśl że osoba koło której siedzisz nie jest dla Ciebie boli bardziej niż fakt że możesz nikogo nie kochać… Miłość jednostronna jest okrutna… dręczysz się pytaniami dlaczego Twoje uczucie jest odrzucane… Lepsza sytuacja jest wtedy gdy nie wiesz jakie zamiary wobec Ciebie ma druga strona ale jeśli znasz odpowiedź i jest ona negatywna… Ból jest wielki… sam widok potrafi zabić… myśl że nigdy nie doświadczysz szczęścia i miłości od tej osoby…

Nie ważne jak silne są źródła miłości i tak zawsze kończą się w morzu rozstania…

Miłość zaczyna się różnie… Nigdy nie wiadomo gdzie na nas spadnie… Czy w szkole, w pracy a może po prostu na ulicy… to się zdarza i jest tak normalne i naturalne… Jednak kończy się zawsze tak samo… tragicznie…. nie dla obu stron.. najczęściej dla jednej… Miłość wygasa stopniowo… gdy jedna strona przestaje kochać druga przeżywa tragedię… zostaje odrzucona… tonie w morzu rozstania… ciągłych pytań co było nie tak… lecz trzeba się z tym pogodzić… miłość przychodzi znikąd i tam też od chodzi… nie można jej szukać ani trzymać na siłę to nic nie da…

Więź duchowa jest o wiele cenniejsza od bliskości fizycznej…

Dojść można tylko do jednego… By czuć się spełnionym i kochanym potrzeba być związany… ale duchowo… bo fizyczność przemija a duchy zostają… Poza tym o ile więcej radości zyskuje się poprzez wspólne przeżywanie jakiś chwil niż poprzez chwilowy seks… Hmm czy można zastąpić szczęście chwilą uniesienia? Czy 15 sekundowy orgazm daje tyle szczęścia co bycie we dwoje chociaż wkoło szarość świata…? sądzę że bardziej wartościowe jest przeżywanie czegoś w duszy niż w ciele… ciało przeminie… duch zostanie…

Źródło: peb.pl

Napisz odpowiedź